Taras skalny, w którym wykuto grobowiec wezyra, rozciąga się dalej na północ. Już ten fakt wskazywał, że tam powinno się znajdować wejście do następnej kaplicy kultowej, będącej częścią kolejnego grobowca. Dopóki jednak grobowiec Merefnebefa nie został poddany starannej konserwacji, którą poprzedziły rozliczne badania laboratoryjne, a także drobiazgowej dokumentacji, niezbędnej do publikacji naukowej, nie mogliśmy sobie pozwolić na odsłonięcie nowego grobowca. Po sześciu latach pracy zespołu specjalistów z wielu dziedzin udało się doprowadzić badania do końca. DO PRACY PRZYSTĄPILIŚMY pod koniec roku 2003. Na fragmenty sąsiedniego grobowca natrafialiśmy zresztą coraz to w latach wcześniejszych. A to znajdowaliśmy otwór w zasypie ziemnym przed jego fasadą, a to część muru z cegły suszonej. Te znaki natychmiast maskowaliśmy ziemią, by nikomu nie przyszło do głowy zająć się naszym grobowcem, zanim sami tego nie zrobimy.
Sześć lat zajęły nam też badania nekropoli rozciągającej się na wschód i na zachód od tarasu skalnego, w którym wykuto obydwa grobowce. Chodziło nam o sprawdzenie, jak ukształtowany był ten teren w III tysiącleciu p.n.e., kiedy skały nie przykrywał jeszcze piasek naniesiony z pustyni. Nasze badania wykazały że przestrzeń rozciągająca się od piramidy Dżesera ku zachodowi opadała tarasami skalnymi, w których wykuwano grobowce wielmożów i inne, bardziej zagadkowe pomieszczenia. Wygląda to jak monumentalne przedłużenie schodkowej struktury piramidy. A może było odwrotnie i właśnie owe tarasy zainspirowały egipskich architektów, gdy decydowali o kształcie piramidy wzniesionej na szczycie? Ostatni z tarasów, wysunięty najdalej na zachód, był zarazem brzegiem głębokiej przepaści, tzw. suchej fosy. Wykuta w skale na przełomie II i III dynastii (około 2650 roku p.n.e.), obiega cały okrąg grobowców królewskich. Przypuszcza się, że wykonano ją po to, by oddzielić świat sacrum od świata profanum, czyli pustyni.
W gruncie rzeczy fosa mogła być również kamieniołomem, któremu nadano taki właśnie kształt, aby spełniał również funkcję religijną. Później stare kamieniołomy wykorzystywano często jako świątynie skalne, nazywane z grecka speosami. Istnienie suchej fosy stwierdzono już wcześniej po stronie południowej, wschodniej i północnej piramidy schodkowej. Z naszych badań wynika, że znajdowała się ona również po stronie zachodniej. Fosa jest gigantyczna szeroka na jakieś 45 m. Jej głębokość może sięgać nawet 20 m, ale tego nie mogliśmy sprawdzić w odkopanej przez nas części zachodniej, ponieważ eksploracja tak grubej warstwy piasku wypełniającego dziś fosę wymagałaby wybudowania zabezpieczeń zapobiegających obsypywaniu się ścian. Odsłoniliśmy jednak obydwa lica (wschodnie i zachodnie) suchej fosy do głębokości 5 m. Już te prace przyniosły sensacyjne wyniki. Każdą z dwu niemal równoległych ścian skalnych wieńczy rodzaj wysuniętego ku przodowi architrawu, który przy ścianie zachodniej jest ukośnie ścięty i przypomina kapelusz grzyba.
Partnerzy
Artykuły
Reklama
-