Sałatki warzywne
Kiedyś naszymi sałatkami były głównie utarte na tarce buraczki (z dodatkiem cebuli i kwasku cytrynowego), marchew lub drobno posiekana kapusta. Dzisiejsze sałatki wyglądają zupełni inaczej. Oczywiście wciąż modna i lubiana jest najbardziej tradycyjna, sałatka jarzynowa w majonezie, ale niewątpliwie dodatki obiadowe w postaci surówek oraz sałatek są zgoła inne niż w poprzedniej dekadzie. Dzisiaj używamy warzyw, które jeszcze kilkanaście lat temu były na wagę złota, bo były niemalże w Polsce niedostępne. Takim warzywem jest chociażby papryka, bez której dziś nie wyobrażamy sobie wielu sałatkowych kompozycji. Jeśli dodamy do tego klasykę, czyli cebulkę lub por, seler, koperek i kapustę to mamy ciekawe danie. Oczywiście możemy to wzbogacić wędzonym lub podsmażanym kurczakiem, pieczarkami, oliwkami, albo tuńczykiem. Dodając do tego wszystkiego wszelkiego rodzaju sosy sałatkowe, które możemy zrobić sami, lub kupić w pierwszym lepszym sklepie spożywczym. Najlepsze sosy sałatkowe oferuje znany producent przypraw, Kamis.
W ostatnich czasach upodobaliśmy sobie zakupy w jednym miejscu. Oczywiście mamy na względzie wygodę własną, choć niepotrzebnie w tym wszystkim zapominamy o jakości. Nie wszystko wszak, co kupujemy w hipermarkecie jest dobre i nie wszystko nadaje się do... jedzenia. Przykładem na to mogą być chociażby warzywa. Nać pietruszki nawet nie pachnie, posobnie jest z koperkiem. Bez smaku jest marchew, a korzeń pietruszki po ugotowaniu smakuje niczym trociny. To samo można powiedzieć o pomidorach, ogórkach, papryce i czosnku. W tym miejscu zdecydowanie musimy przyznać: warzywa ze sklepu wielkopowierzchniowego są niedobre i przede wszystkim niesmaczne. Takie artykuły musimy kupować na małych straganach lokalnych ryneczków. Warto tam poszukać sprzedawcy, który oferuje własnoręcznie wyhodowane jarzyny. Taki świeże warzywka, prosto z pola smakują zdecydowanie lepiej. Do tego ogrodowa nać pietruszki daje przepiękny aromat, jakiego nie powstydziłaby się żadna renomowana restauracja.
Kiedy mówimy o warzywach, mamy przede wszystkim na myśli dawny smak jarzyn, jakie hodowaliśmy na własnych działkach ogrodowych. Oczywiście czasy się zmieniają. Działki się sprzedaje pod zabudowy wielkopowierzchniowe, takie jak blokowiska, obiekty sportowe i hipermarkety. Ogrodów jest coraz mniej, co raz mniej mamy też dobrych warzyw. Często nawet nie pamiętamy już, jak smakuje prawdziwa młoda marchew "wychowana" na własnej ziemi, bez sztucznych nawozów wspomagających szybki wzrost roślin. Tak się już przyzwyczailiśmy do hipermarketowego "żarcia", że nie doceniamy prawdziwego smaku. A przecież wystarczy wybrać się raz w tygodniu na miejski ryneczek, gdzie handlują rolnicy. Ci przecież wciąż kultywują tradycje rolne, sieja i zbierają jak Bóg przykazał, bez żadnych sztucznych nawozów. Ziemniaki, marchew, ogórki, pomidory i kapusta smakują zupełnie inaczej niż produkty kupowane w sklepach wielkopowierzchniowych. W przypadku towaru kupowanego od rolników możemy liczyć zarówno na prawdziwy smak, jak i na cudowny aromat warzyw.