Gotowanie UJEMNE SKUTKI dużych zmian klimatycznych można łagodzić, jeśli zachodzą stopniowo lub się ich spodziewamy. Rolnicy w obliczu zagrożenia suszą powinni drążyć studnie, nauczyć się uprawiać rośliny o mniejszych wymaganiach lub porzucić wszystko i przenieść się gdzie indziej. Jednak katastrofę mogą spowodować nieoczekiwane zmiany. Z powodu nagłej, trwającej rok suszy najpierw zostaje pozbawiona środków do życia niewielka część ludności utrzymującej się z rolnictwa. Lecz gdy okres bez opadów się przedłuża, straty rosną zwłaszcza jeżeli nie było kiedy się do nich przygotować. Niestety, możliwości przewidywania czasu i rodzaju nagłych zmian są ograniczone. Pomimo poważnych konsekwencji, jakie niosą wolty klimatyczne, większość decydentów i środowisk naukowych interesuje się zmianami powolnymi, przede wszystkim nawołując do redukcji emisji ditlenku węgla jako metody ograniczenia stopniowego wzrostu globalnej temperatury

Część wody powraca do atmosfery, parując z liści. Jeśli latem zaczyna się susza, rośliny więdną i usychają, więc do atmosfery trafia mniej wody. Próg krytyczny jest przekraczany, gdy populacja roślin na tyle się zmniejszy, że obieg wody staje się zbyt słaby, aby ją podtrzymać. Wtedy większość roślin umiera, co prowadzi do dalszego zmniejszania opadów przez takie błędne koło Sahara 5 tys. lat temu zmieniła się w pustynię. Od tego czasu nie ma tam żadnych oznak powrotu roślinności. Naukowcy obawiają się, że jeśli któryś z wielu niezidentyfikowanych dotychczas progów krytycznych zostanie przekroczony, spowoduje to lokalne zmiany klimatu. Taka luka w naszej wiedzy jest niepokojąca, ludzie bowiem prawdopodobnie na wiele sposobów zaburzają równowagę klimatu i będą później tego żałować. Taniec w kajaku nie jest przecież zalecany; tymczasem my bujamy naszym klimatem, zastępując lasy polami uprawnymi, co zwiększa ilość promieniowania odbitego od powierzchni Ziemi; eksploatując podziemne zasoby wód, ograniczamy odpływ rzeczny do oceanów; zmieniaj ąc zawartość gazów i aerozoli w atmosferze, wpływamy na zachmurzenie i opady.

Choć taka redukcja prawdopodobnie sprzyjałaby ograniczeniu niestabilności klimatu, należałoby także zastanowić się, jak przeciwdziałać gwałtownym zmianom. Z jednej strony możemy ignorować wszystkie niepokojące oznaki, udawać, że nic się nie dzieje lub że pomyślnie wybrniemy z każdej sytuacji (pamiętajmy, że choć stosowanie utartych procedur było przyczyną zatonięcia Titanica, wiele innych, równie nieprzygotowanych statków bez przeszkód przepływało północny Atlantyk). Z drugiej strony możemy próbować zmienić naszą postawę, tak by zminimalizować oddziaływanie człowieka na klimat i ograniczyć zagrożenie. Dlatego warto redukować globalne ocieplenie. Niezbędne są też dalsze badania klimatycznych punktów krytycznych i ich podatności na działania człowieka. Jak sugeruje US National Research Council, trzecim elementem strategii mogłoby być wspieranie społeczeństw, by potrafiły poradzić sobie ze skutkami gwałtownych zmian, zanim ich zaskoczą następne.



Tagi: nawozy, morze, zanieczyszczenie

Drzewo kategorii