Rabusie natrafili na szyb grobowy, którego wylot znajdował się tuż pod powierzchnią piasku w zachodnim licu suchej fosy. Spenetrowali go aż do dna i przebili ścianę oddzielającą go od kaplicy grobowca zawierającego aż osiem dalszych szybów. Na powierzchni zasypiska wypełniającego splądrowaną kaplicę pozostawili corpus delicti w postaci niewielkiej lampki oliwnej, dzięki której mogliśmy ustalić, kiedy nastąpiła ta złodziejska eskapada. Domyślamy się, że pierwsza kaplica nie zaspokoiła apetytów rabusiów, gdyż stąd wyrąbali w skale otwór do kaplicy sąsiedniej, przylegającej od południa. Tu skoncentrowali się na ścianie zachodniej, gdzie znajdowały się ogromne ślepe wrota ze śnieżnobiałego wapienia. Na doskonale zachowanej steli wyrzeźbiony jest napis informujący, że właścicielem grobu był admirał floty egipskiej, dostojnik o imieniu Meri (Kochany). Rabusiów najwyraźniej nie interesował kamień. Cenniejszych łupów spodziewali się na dnie szybu grobowego wykutego w posadzce kaplicy.
Jedna z najsłynniejszych tras w polskich górach jest z pewnością trasa wiodąca na Morskie Oko. Pokonanie tego szlaku w całości zajmie około 4 godziny, jednak z pewnością nikogo nie znudzi. Na szlaku czeka nas bardzo wiele atrakcji, a na jego samym końcu nieskończenie piękne widoki oraz możliwość zjedzenia wspanialej szarlotki w chroniku polskiego taternictwa przy samym morskim oku w niezwykle promocyjnej cenie, co z pewnością da nam siły na kolejne 4 godziny, które trzeba przeznaczyć na powrót do centrum Zakopanego. Jedna z pierwszych atrakcji, jaka spotka nas na szlaku jest jeden z nielicznych wodospadów, który jest miłym przerywnikiem w ciągłej tułaczce na gore. Trzeba jednak zaznaczyć, ze szlak nie jest zbyt stromy i mogą się na niego wybierać zarówno młodzi jak i osoby starsze chcące spróbować swoich umiejętności w zdobywaniu szczytów w podeszłym wieku. Po krótkim zapoznaniu się z historia wodospadu napisana na tablicach, których na tym szlaku jest wyjątkowo dużo, można ruszyć dalej pod gore, najczęściej spotykają po drodze przypadkowych ludzi i idąc z nimi przy milej rozmowie. W Polsce istnieje szlak zwany spokojnym. Wybierając się w wędrownik po nim bardzo szybko można dostrzec kojący wpływ ciszy. Otulony mieszanymi drzewami, umieszczony w dolinie ma charakterystyczny i ujmujący układ spacerowy. Wszystkie takie zakątki potrzebują a nawet wymagają naszego wsparcia. Skąd wywodzi się ta nazwa „ spokojny”. Jest swego rodzaju zachętą do zastanawiania się jakie zachowanie będzie najodpowiedniejsze. Osoby dojrzałe kroczące tym szlakiem dostrzegają w tym przejaw troski o zwierzęta ale też takie miejsca pomagają nam wyciszyć się i troszkę porozmyślać nad doczesnym życiem.