miesomaniak.pl gaz
Emisja gazów
Po pierwsze, nie uwzględniono w nich, że w obawie przed globalnym ociepleniem już zmniejsza się emisję gazów cieplarnianych. Po drugie, założono, że w 2050 roku atmosfera będzie dużo bardziej zanieczyszczona ozonem, metanem i sadzą niż w roku 2000. Po trzecie, nie wzięto pod uwagę realnych możliwości zmniejszenia emisji, wynikających z postępu technicznego w ciągu najbliższych 50 lat. Innym sposobem przewidywania ewolucji klimatu jest badanie obecnych zmian stężeń gazów cieplarnianych, żeby dowiedzieć się, dlaczego właśnie takie zmiany obserwujemy, oraz poszukiwać realnych sposobów kontrolowania tych stężeń. Wzrost stężenia gazów cieplarnianych w atmosferze był najszybszy na początku lat osiemdziesiątych. Powodowały one przyrost strumienia energii w tempie 0.5 W/m2 na 10 lat, w latach dziewięćdziesiątych zaś tempo to spadło do 0.3 W/m2 na 10 lat. Główną tego przyczyną było ograniczenie emisji chlorofluorowęglowodorów, które przestano produkować z powodu ich destrukcyjnego wpływu na stratosferyczny ozon. Najważniejszymi gazami cieplarnianymi są, obok tracących na znaczeniu chlorofluorowęglowodorów, ditlenek węgla i metan. Tempo wzrostu stężenia ditlenku węgla znacznie przyśpieszyło po drugiej wojnie światowej, po czym między połową lat siedemdziesiątych a połową lat dziewięćdziesiątych ustaliło się. W ostatnich latach znów stopniowo zwiększało się do obecnego tempa około 2 ppm (części na milion) na rok. Natomiast tempo wzrostu stężenia metanu w ciągu ostatnich 20 lat zmalało co najmniej o dwie trzecie. Powyższe trendy mają ścisły związek z globalnym tempem spalania paliw kopalnych. Po drugiej wojnie światowej do roku 1975 emisja produktów spalania tych paliw rosła ponad 4% rocznie, a potem już tylko o około 1%. Tempo wzrostu emisji zmalało po wprowadzeniu embarga na ropę naftową i skoku cen w latach siedemdziesiątych. Zaczęto wtedy oszczędzać energię. Na spadek tempa wzrostu stężenia metanu w atmosferze również miały wpływ czynniki gospodarcze, m.in. zmiana metod uprawy ryżu oraz ograniczanie ucieczki metanu z wysypisk śmieci i kopalń. Gdyby obecne tempo wzrostu tych gazów cieplarnianych utrzymało się przez najbliższe 50 lat, ich wpływ na klimat zwiększyłby się o 1.5 W/m2. Do tego dochodzą zmiany innych czynników wpływających na bilans energetyczny planety, takich jak ozon i aerozole. Ich stężenia nie są dobrze rozpoznane w skali globalnej, wiadomo tylko, że w niektórych krajach rosną, a w innych maleją. Ich łączny wpływ nie powinien być duży, ale do globalnego bilansu może dojść kolejne 0.5 W/m2. Jeśli więc tempo emisji gazów się nie zmniejszy, w ciągu najbliższych 50 lat zaburzenie bilansu energetycznego może wynieść 2 W/m2. Ta zachowawcza prognoza na najbliższe półwiecze daje wartości leżące w dolnej granicy podanego przez IPCC przedziału 24 W/m2. Górna wartość tego przedziału, czyli 4 W/m2, uwzględnia wykładniczy wzrost emisji ditlenku węgla w tempie 4% rocznie przez 50 lat, a także ...
Drzewo kategorii