Gotowanie Aby upodobnić swój grobowiec do monumentalnych grobów ówczesnych faraonów, wezyr posłużył się różnymi imitacjami, które dziś nazwalibyśmy tapetą. Kazał pomalować na czerwono sufit i „ślepe wrota” wyrzeźbione w zachodniej ścianie kaplicy, będące miejscem składania ofiar dla zmarłego. Czerwień upstrzona czarnymi kropkami nieźle naśladowała granit. Sprowadzany z daleka do stolicy, był wówczas najtrwalszym i najcenniejszym kamieniem budowlanym, dlatego prawie nikt poza faraonem i jego rodziną nie mógł sobie na niego pozwolić. Niejednemu jednak marzyła się choćby atrapa. Pożądanie nuworyszów budził też inny element grobowców królewskich: słynne Teksty Piramid, najstarszy znany przykład literatury religijnej, związany z rytuałami, które odbywały się podczas pogrzebu faraona. Przekazywane ustnie z pokolenia na pokolenie dzieło kompilacyjne powstało niewątpliwie znacznie wcześniej. Natomiast w kamieniu utrwalone zostało po raz pierwszy na ścianach wewnątrz piramidy Unisa (około 2350 roku p.n.e.).

W młodości Merefnebef przyszły wezyr mógł widzieć tę wspaniałą, składającą się z tysięcy hieroglifów wykonanych w reliefie wklęsłym płaskorzeźbę, a przynajmniej o niej słyszeć. Wnętrze każdego z nich zamalowywano na turkusowo albo niebieskozielonkawo kolorami kontrastującymi ze śnieżnobiałym tłem najlepszego gatunku wapienia. Wezyr zażyczył sobie w fasadzie własnego grobowca inskrypcję wykonaną w podobnym stylu. Jego „biografia idealna”, pochlebczy i zapewne daleki od prawdy tekst, biegnie na całą szerokość fasady w jej górnej, najbardziej widocznej części. Pod względem treści nie ma on nic wspólnego z Tekstami Piramid, ale przypomina je do złudzenia formą. Na wklęsłej powierzchni hieroglifów zachowała się tu i ówdzie cienka warstwa niebieskiej farby, zzielenialej przez tysiąclecia. Natomiast wypukłe tło reliefu nie byłoby śnieżnobiałe, gdyby szarożółtej skały nie pokryto grubą warstwą pobiałki. Do naszych czasów zachowała się ona znacznie lepiej niż błękit hieroglifów.

Aby niewielki grób uczynić bardziej monumentalnym i nadać mu, choćby w miniaturze, charakter „królewski”, zaplanowano też rozbudowę fasady. Przynajmniej od południa grobowiec Fefiego miał otrzymać minikolumnadę, zwieńczoną miniarchitrawem. Niestety, zapewne jakieś ważne wydarzenia pokrzyżowały te plany. Nie wykończono bowiem ani kolumnady, ani też drugiej, nieco mniejszej kaplicy kultowej w południowej części dziedzińca, budowanej najwyraźniej dla kogoś z członków rodziny. Może wezyr zmarł przedwcześnie, może popadł w niełaskę kolejnego władcy, który nastał po krótkich rządach uzurpatora o imieniu Userkare? A może już pod koniec życia Merefnebefa rozgorzała między jego synami zacięta walka o schedę, co wyraźnie widać po dekoracji grobowca? Wizerunki trzech synów i towarzyszące im napisy hieroglificzne zostały brutalnie skute przez zwycięzcę w tym konflikcie, Fefiego juniora, którego przedstawienia pozostały nietknięte. Tak więc historia uniemożliwiła ambitnemu dorobkiewiczowi zagranie swojej roli do końca.



Tagi: ludzie, świat, kultura

Drzewo kategorii