Anchu (żyjący) tak Egipcjanie nazywali zmarłych,' L uważając, że życie pozagrobowe jest wieczne. Pod " . warunkiem jednak, że pozostaną po nich ich imiona, posągi i wizerunki wyrzeźbione na ścianach grobowców. Czynili więc wszystko, by już za życia zapewnić sobie godne bytowanie w zaświatach. Najważniejszy był wybór miejsca na grób, jego budowa i dekoracja. Urzędnicy królewscy chcieli spocząć jak najbliżej piramidy faraona, któremu służyli. Problem powstawał wtedy, gdy przeżyli kilku władców, a ich piramidy położone były daleko od siebie. Taki dylemat mieli dostojnicy egipscy z przełomu dynastii V i VI (około 2300 roku p.n.e.), kiedy jedni faraonowie budowali swoje monumentalne grobowce w północnej części Sakkary a inni kilka kilometrów dalej na południe. Cała grupa wielmożów zdecydowała się wtedy na zloty środek, umieszczając swoje grobowce pomiędzy piramidą Unisa (ostatni władca V dynastii) i Tetiego (pierwszy faraon VI dynastii). Miejsce to było wyjątkowo prestiżowe.
Tuż obok znajdowała się najstarsza piramida świata, dzieło legendarnego, ubóstwionego po śmierci architekta Imhotepa. Niektórzy wierzą, że nieodnaleziony dotąd grób Imhotepa odkryje nasza polskoegipska misja prowadząca wykopaliska po zachodniej stronie piramidy Dżesera. Bardzo tego pragniemy, ale w archeologii takie marzenia spełniają się niezwykle rzadko. W naszym przypadku nagroda pocieszenia okazała się jednak wyjątkowo cenna, zaskakująca i piękna. Grobowiec wezyra Merefnebefa (Fefiego), odkryty przez naszą misję w 1997 roku [patrz: Karol Myśliwiec „Nowe odkrycia przy najstarszej piramidzie świata”; Świat Nauki, sierpień 1999], okazał się arcydziełem sztuki egipskiej. Wprawdzie nie architektonicznym, ale wyjątkowym pod względem plaskorzeźbionej i polichromowanej dekoracji ścian. Malowidła pokrywające płaskorzeźby w jego kaplicy kultowej zachowały się lepiej niż w jakimkolwiek innym grobowcu tego okresu, zaskakując przebogatą paletą barw i subtelnym cieniowaniem detali. Wszystko to już na tak wczesnym etapie rozwoju sztuki egipskiej, w III tysiącleciu p.n.e.!
WEZYR BYŁ JEDNYM z TYCH DWORZAN, którzy umieścili swoje grobowce między piramidami Unisa i Tetiego. Jako typowy nuworysz zrobił wszystko, by stylem życia, a nawet dekoracją swojego grobowca upodobnić się do faraona. Ma aż trzy imiona i cztery żony, a także piątą towarzyszkę życia, która w wejściu do grobowca przedstawiona jest tak samo jak jedna z żon w sąsiedniej scenie. Inskrypcja hieroglificzna, w której występuje epitet: Uhonorowana przez Anubisa (boga mumifikacji), pozwala przypuszczać, że dama ta nie żyła już w momencie, kiedy dekorowano grobowiec. Młodzieńcza miłość ambitnego karierowicza? Jej imię, Meresanch („Ta, która kocha życie”), nie wyklucza, że była kobietą rozrywkową. Tak czy inaczej umieszczenie w fasadzie grobowca wizerunku kobiety, której status w rodzinie nie został dopowiedziany, a wydaje się wręcz podejrzany, dla ówczesnych było niewątpliwie skandalem towarzyskim. Dla nas jest tylko ewenementem naukowym.